Opinia o Bartosz Pecarz

Do przychodni Fimedica trafiłam w marcu 2012r. Ból spowodowany rwą kulszową, przepuklinami w części lędźwiowej, który trwał nieprzerwanie od połowy grudnia 2011r, uniemożliwiał mi jakiekolwiek funkcjonowanie.Stanie, leżenie, chodzenie sprawiało mi ogromne trudności od paraliżującego bólu. Nie pomogło leczenie zachowawcze – zastrzyki, leki, rehabilitacja. Zaczęły się problemy z żołądkiem od bardzo silnych leków p/bólowych. “Chodziłam” cała powyginana i cierpiąca.
Pan Bartosz Pecarz po wywiadzie i obejrzeniu rezonansu podjął się leczenia terapią manualną. Po kilku wizytach pozbyłam się paraliżującego bólu, mogłam odstawić leki. Następnie małymi kroczkami po każdej wizycie i terapii, ból, już mniejszy ustępował. Przyznam, że umiejętności, które posiada Pan Bartosz posiada, to duża wiedza, doświadczenie, intuicja i wrażliwość. Trafiłam na znakomitego fizjoterapeutę-profesjonalistę, przywracającego przede wszystkim sprawność fizyczną, a także wiarę i nadzieję na zwykłe życie. Mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że Pan Bartosz dzięki swojemu doświadczeniu, pracowitości i cierpliwości pomógł mi w rehabilitacji schorzeń kręgosłupa. Dostałam zestaw ćwiczeń i teraz wiele zależy od mojej samodyscypliny, aby ten stan utrzymać. Ja zawsze będę ciepło wspominała Osobę, która pozbawiła mnie tego koszmaru. Dziękuję Panie Bartku i pozdrawiam cały personel. Polecam wszystkim cierpiącym i potrzebującym.

Kiemiec Danuta 18.05.2012